Aktualności
Wyjątkowy gość sesji Masaż

Podczas 39. Kongresu i Targów LNE w ramach sesji Masaż: profilaktyka i rewitalizacja będziemy gościć Juliana Roka – mistrza sztuki masażu Ma-uri i Lomi-Lomi Nui, wybitnego nauczyciela tej techniki masażu, który od 2004 r. prowadzi szkołę masażu International Center of Polynesian Bodywork Practice „Kiaora” w Warszawie.

 

SPRAWDŹ PROGRAM CAŁEJ SESJI MASAŻ

 

W najnowszym numerze LNE publikujemy obszerny wywiad z Julianem Rokiem. Poniżej prezentujemy jego fragment, w którym nasz ekspert dzieli się swoim podejściem do Lomi-Lomi Nui. 


LNE: Czym jest dla ciebie Lomi-Lomi Nui?
Julian Rok: Dla mnie jest to masaż terapeutyczny, całościowy, wykonywany osobom, które przychodzą z osobistej  potrzeby, z dolegliwościami uznanymi jako powszechnie występujące. Klienci często zjawiają się zachęceni przeczytanym artykułem, rekomendacją znajomych lub innych terapeutów. Są to osoby, które przeczuwają, że nasze zaburzenia somatyczne mają początek w przeciążonej psychice. Coraz trudniej poradzić sobie z zalewem obowiązków, wiecznym zabieganiem i brakiem czasu dla siebie. Nie wystarcza energii, spada motywacja, dochodzą kłopoty partnerskie, rośnie drażliwość i kryzys staje u bram. Dziś wszyscy wiemy, że nadmierny, chroniczny stres, zaburzenia snu, pamięci, nadwrażliwość, nadpobudliwość itd. to stany, na które mamy wpływ, z którymi możemy pracować.

W jakim stopniu Lomi-Lomi może być antidotum na wspomniane stany?
Lomi nie obiecuje cudów od pierwszego razu, ale nie wymaga wielkich decyzji (jak np. decyzja o wizycie u psychoterapeuty) i dość szybko można sprawdzić efekty masażu. Jeśli się pojawią i uznamy, że metoda sprawdza się w naszym przypadku, warto pracę kontynuować przez jakiś czas, w określonych odstępach, tak długo, jak uznamy to za właściwe. To też efekt porozumienia i wsłuchania się w swoje ciało, przyglądania się wewnętrznemu rezonansowi, dostrzegania zmian na lepsze. W hawajskim podejściu – ty jesteś nawigatorem, wybierasz kierunek, ustawiasz żagle swojej łodzi i sterujesz tak, aby dopłynąć do obranego miejsca. I to ty bierzesz odpowiedzialność – nikt nie jest winien temu, co się dzieje w twoim życiu.

 

CZYTEJ WIĘCEJ W LNE – Zaprenumeruj już teraz!

Kongres i Targi LNE
Relacje